Stowarzyszenie im. Jana Karskiego zaprasza 26 października (środa) o godzinie 18.00 do Instytutu Kultury Spotkania i Dialogu przy ulicy Planty 7 w Kielcach na otwarcie wystawy pt. "Walka o wolność. Powstanie Warszawskie 1944".

Ekspozycja przygotowana przez Muzeum Powstania Warszawskiego  przybliża fenomen Polskiego Państwa Podziemnego i polskich powstańców. Opowiada o realiach Powstania Warszawskiego w kontekście II Wojny światowej oraz o znaczeniu i tradycji walk niepodległościowych. Ekspozycja ukazuje poruszające zdjęcia Warszawy i codzienne życie jej mieszkańców na tle walk z 1944 r. i po ich zakończeniu.

Stowarzyszenia Jana Karskiego zaprasza 27 października (czwartek) o godz. 18:00 na zaduszki muzyczne w Instytucie Kultury Spotkania i Dialogu przy ulicy Planty 7. 
W koncercie, który jest częścią Dialog Jazz Projekt zagrają: światowej sławy saksofonista Marc Bernstein (USA) oraz wybitni polscy muzycy: Kamil Miszewski (perkusja) i Grzegorz Rogala (puzon).

Jak twierdzą artyści, „bez względu na wyznawane poglądy, łączy nas przekonanie, że pamięć może trwać właściwie wiecznie, przełamując porządek natury. Tą pamięcią chcemy się dzielić zapraszając do odkrywania nowych niezwykłych światów wielkich postaci jazzu.. takich jak Duke Ellington, John Coltrane, Miles Davis.” Trio zaprezentuje autorskie kompozycje Bernsteina, które łączą muzykę polską, żydowską i latynoską. Wstęp wolny.

WARSZAWA, Polska (Jewish Telegraphic Agency) – Przedstawiciele organizacji prawicowych zwróciły się do Instytutu Pamięci Narodowej o wznowieniu postępowania w sprawie pogromu kieleckiego, twierdząc, że jego przyczyną nie był antysemityzm.

We wniosku złożonym w tym tygodniu twierdzą, że morderstw w czasie pogromu w 1946 roku, w którym zginęło 42 polskich Żydów, dokonali komunistyczni funkcjonariusze, a nie milicja i mieszkańcy.

Według tych grup większość ofiar zginęła od strzałów oddanych z broni wojskowej, co – jak uważają wnioskujący – oznacza, że za masakrę nie powinny odpowiadać mieszkańcy Kielc.

piątek, 14 październik 2016 13:39

Zapraszamy uczniów i nauczycieli

W ostatnim tygodniu odwiedziło nas prawie 300 uczniów z kieleckich szkół. Uczestniczyli w warsztatach na temat Jana Karskiego i zagłady Żydów. Instytut Kultury Spotkania i Dialogu kontynuuje prowadzenie zajęć i zaprasza nauczycieli i opiekunów wraz ze swoimi podopiecznymi do zgłaszania się na kolejne spotkania.

Zgłoszenia pod numerem telefonu - 41 201 02 38

Rozmowa ukazała się w magazynie "Więź" nr 3/2016 (665)

Bartosz Bartosik: Kiedy postanowił Pan, że zacznie się zajmować upamiętnianiem ofiar pogromu kieleckiego?
Bogdan Białek: Powiedzmy sobie najpierw, co kryje się pod pojęciem „pogrom kielecki”. 4 lipca 1946 roku, rok po drugiej wojnie światowej, milicja, żołnierze i zwykli Kielczanie zabijają ocalałych z Holokaustu Żydów, mieszkających w komitecie żydowskim w centrum miasta. Ranią około 80 osób w całych Kielcach. Pogrom kielecki staje się symbolem polskiego powojennego antysemityzmu w świecie żydowskim. W Polsce jest tematem zakazanym przez władze ludowe.
Wracając do Pańskiego pytania. Takich rzeczy się nie postanawia, to nie jest sprawa decyzji czy jakiegoś jednego momentu. Użyłbym raczej pewnej metafory: idzie Pan sobie i nagle zauważa, że na drodze pojawiają się małe kałuże, które potem stają się coraz większe. Na początku nie zwraca Pan na to uwagi, bo ta woda niespecjalnie przeszkadza. W końcu trochę chlupie w butach, ale idzie Pan dalej. A potem jest już tak, że musi Pan płynąć. No i Pan płynie, nie ma wyjścia. Jeśli przestanie Pan machać rękoma, to Pan utonie. Niektórzy zapewne szybko zmieniliby drogę, gdyby napotkali na niej zbyt wiele kałuż. Ja nie zmieniłem. Dlaczego? Powiedzmy, że byłem za mało sprytny, by w porę pójść inną drogą.

piątek, 14 październik 2016 13:16

Wspomnienie o Baruchu Dorfmanie

Dziennik izraelski „Haaretz” opublikował tekst poświęcony zmarłemu 7 września 2016 roku w wieku 98 lat Baruchowi Dorfmanowi, świadkowi ocalałemu z pogromu kieleckiego.

Baruch „Boris” Dorfman (1918-2016): „Ktoś krzyknął «Żyd»i tłum zaatakował mnie”.  Niewidomy sprzedawca warzyw i owoców z Holonu przez 70 lat nosił blizny pozostawione przez pogrom kielecki, podczas którego Polacy zamordowali 42 Żydów ocalałych z Holocaustu.

Życie nie obeszło się  łagodnie z Baruchem „Borisem” Dorfmanem, niewidomym emerytowanym sprzedawcą, który zmarł we wrześniu w swoim domu w Holonie, w wieku 98 lat. Dwie tragedie, które przeżył w młodości podążały za nim do ostatnich dni. Skazały go na życie pełne cierpienia, choć rzadko to okazywał. „Nie skarżę się, przedstawiam jedynie fakty. Co można zrobić – każdy ma swój los” – powiedział kilka lat temu.

Baruch Dorfman urodził się w 1918 roku w Sierpcu, mieście w centralnej Polsce. Był jednym z ośmiorga dzieci – czterech chłopców i czterech dziewcząt – Esther i Mendela Dorfmanów, którzy razem pracowali w lokalnym sklepie. Żydzi z Sierpca – w okresie międzywojennym było ich około trzech tysięcy, stanowili około jedną trzecią mieszkańców – nazywali miasteczko Shepsem. „Minęło wiele lat, ale nigdy nie zapomnę miejsca, gdzie się urodziłem. Nie zapomina się kraju, miasta, ulicy i numeru domu, w którym się przyszło na świat” – opowiadał Dorfman.

czwartek, 29 wrzesień 2016 11:46

List od bp Mieczysława Cisło do Bogdana Białka

Od lewej: bp Mieczysław Cisło, Bogdan Białek, Andrzej Białek

Ksiądz biskup pomocniczy lubelski Mieczysław Cisło skierował list do prezesa Stowarzyszenia im. Jana Karskiego Bogdana Białka, w którym przekazuje podziękowania za medal Stowarzyszenia Vir Bonus wręczony mu podczas uroczystości upamiętniających 70. rocznicę pogromu kieleckiego.  

Odznaczenie zostało przyznane za działalność i zasługi Księdza Biskupa w sferze dialogu polsko-żydowskiego i chrześcijańsko-żydowskiego. Uroczystość wręczenia poprzedziła koncert Symfonii Varsovia pod batutą Jerzego Maksymiuka. Były to wydarzenia wieńczące tegoroczne, trzydniowe obchody 70. rocznicy pogromu kieleckiego zorganizowane przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego.

piątek, 23 wrzesień 2016 13:23

Spotkanie autorskie z Mają Wolny

22 września w Instytucie Kultury Spotkania i Dialogu Stowarzyszenia im. Jana Karskiego odbyło się spotkanie z Mają Wolny, autorką powieści pt. „Czarne liście” nawiązującej do tematyki pogromu kieleckiego.

W wydarzeniu wzięło udział bardzo wielu kielczan. Prowadzący spotkanie redaktor Piotr Żak zwrócił uwagę na to, że książka „Czarne liście” jest pierwszą w Polsce powieścią nawiązującą do krwawych wydarzeń sprzed 70 lat.

Maja Wolny, wyjaśniając przyczyny napisania powieści opowiedziała zebranym o tym, jak w połowie lat 90. gdy miała 19 lat podróżowała autostopem po Europie. Spotkała wówczas obywatela niemieckiego, który kazał jej wysiąść ze swojego samochodu, gdy dowiedział się, że jest z Kielc.

- Zatrzymał się na pasie awaryjnym i powiedział, że mam natychmiast wysiadać, bo jego krewni zostali zamordowani w pogromie, w którym brało udział moje miasto. Nie mogłam mu nic odpowiedzieć, bo natychmiast odjechał. Stałam na środku ruchliwej autostrady, zupełnie zdezorientowana, zła i upokorzona. Wtedy pomyślałam, że jak wrócę do domu, to tę sytuację jakoś opiszę. Ale musiało upłynąć aż dwadzieścia lat, zanim to naprawdę zrobiłam – wyjaśniała autorka.

Strona 10 z 20