Kielce, podobnie jak wiele innych polskich miast, wyszły z zawieruchy wojennej po ranione i opustoszałe. Rany te, choć z czasem zaczęły się goić, pozostawiły po sobie blizny – trwałe ślady bolesnej przeszłości. U kolejnych pokoleń kielczan, zajętych swoim życiem i codziennymi rudami, pamięć o pochodzeniu i znaczeniu tych ran stopniowo blednie.