Cmentarz

Cmentarz żydowski w Kielcach znajduje się w południowej części miasta, w dzielnicy Pakosz, nieopodal drogi wylotowej w kierunku Krakowa. Został on założony w 1868 roku, niedługo po wprowadzeniu się do miasta pierwszych żydowskich mieszkańców. Zaledwie nieco ponad 70 lat służył miejscowej wspólnocie. Podczas wojny został zdewastowany i zbezczeszczony, tu również dokonywano egzekucji. Ze zniszczonych nagrobków stworzono w 1981 lapidarium naprzeciw wejścia do cmentarza. Cmentarz znajduje się pod zarządem Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Katowicach, choć Stowarzyszenie im. Jana Karskiego wciąż angażuje się w utrzymanie nekropolii w należnym porządku. Chcący nawiedzić cmentarz proszeni są o kontakt z p.Marianem Krężołkiem, tel. 783 084 183 lub 783 084 072. By zachować należny szacunek oraz zapewnić utrzymanie odpowiedniego stanu estetycznego prosimy o stosowanie się do Regulaminu. 8 lipca 1946 na cmentarzu pochowano ofiary pogromu kieleckiego. Na ich mogile ustawiono niewielki obelisk z napisem „Tu spoczywają prochy 42 ofiar zajść kieleckich z dn. 4 lipca 1946 r. Cześć ich pamięci!”. W 2005 roku, podczas 64. rocznicy pogromu, dedykowano nowy grób, zbudowany z inicjatywy Stowarzyszenia im. Jana Karskiego. Autorem projektu przebudowy był Marek Cecuła, który wyjaśniał, że tworząc wizję grobowca, dążył do nadania jej głęboko symbolicznej formy –nagrobna, sześciometrowa płyta z czarnego marmuru jest pęknięta, tak jak nagle przerwane zostało życie pochowanych pod nią osób. W jej środku artysta umieścił symboliczną gwiazdą Dawida i datę „4 VII 1946”. Na płycie grobowca znalazły się nazwiska pomordowanych oraz krótki opis zajść sprzed 64 lat: w języku hebrajskim, angielskim i polskim, a także w jidysz. Obok grobu stanął przywieziony z Izraela 450-kilogramowy głaz. Jest on darem Ziomkostwa Żydów Kieleckich. Kamień ten ma symbolizować niespełnione marzenie ofiar pogromu o wyjeździe do Palestyny. Drugi, równie poruszający, grób znajduje się w narożnej części cmentarza. To mogiła 45 dzieci zamordowanych w 1943 roku. Na jego płycie modlący się oprócz zniczy kładą zabawki. Dzieci pochodziły z obozu pracy zlokalizowanego między ulicami Jasną i Stolarską. – 23 maja 1943 roku ustawiono nas wszystkich na placu znajdującym się na terenie obozu. (...) Na tym placu stali wszyscy dorośli i dzieci. Byli tam też moi rodzice. Nagle ktoś chwycił mnie za kark i zaciągnął do takiego małego, starego, niskiego domku. Kiedy szarpiąc się krzyknąłem, że chcę do rodziców ten człowiek mocno uderzył mnie w twarz. Przeczuwałem, że może stać się coś bardzo złego" – tak w liście, który został odczytany podczas obchodów 70. rocznicy rozstrzelania dzieci żydowskich w Kielcach, opisywał Stefan Zabłocki, jeden z ocalałych. Miał wtedy 13 lat. Przeżył, bo razem z dwoma kolegami ukrył się na poddaszu. Chłopcy przebywali tam cztery dni. W ucieczce pomogli im więźniowie obozu.
Zarządcą cmentarza jest Gmina Żydowska w Katowicach, na terenie której znajdują się dziś Kielce. Stowarzyszenie im. Jana Karskiego, które podjęło się między innymi budowy nowego grobu ofiar Pogromu oraz mogiły dzieci żydowskich zamordowanych 23 maja 1943 roku, angażuje się utrzymanie porządku na cmentarzu.

Cmentarz na co dzień jest zamknięty. Grupy lub osoby indywidualne, które chcą zwiedzić nekropolię, prosimy o kontakt z p. Marianem Krężałkiem, który dysponuje kluczami i na prośbę otwiera cmentarz. Tel.  783 084 183 lub 783 084 072.